WIĘCEJ NADZIEI!

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
 
Na ten Nowy Rok 2016 życzę wszystkim przyjaciołom, czytelnikom i sympatykom, wytrwania w cnotach, postanowieniach, więcej wiary, nadziei i miłości!
W tych dramatycznych i rewolucyjnych czasach, szczególnie chciałbym życzyć więcej nadziei w Bogu, zaufania Chrystusowi w codziennych sprawach, jak i sprawach Kościoła i Ojczyzny, oraz więcej optymizmu. Podnieśmy wszyscy głowy! Chrystus nam obiecał zwycięstwo!

Przypomnijmy sobie czego uczy nas Katechizm o kryzysie w Kościele:
 

41. Jakie znaczenie ma obecnie święto Chrystusa Króla?

Nowa nauka Kościoła znajduje swój wyraz również w liturgii. Święto Chrystusa Króla przeniesiono z ostatniej niedzieli października na ostatnią niedzielę roku kościelnego, aby zaznaczyć, że panowanie Chrystusa nastąpi dopiero na końcu wieków, a teraz nie może, bądź wręcz nie powinno być urzeczywistnione. Dlatego skreślono z hymnu nieszpornego na święto Chrystusa Króla wszystkie zwrotki mówiące o królowaniu Chrystusa nad społeczeństwem.
 

Mamy wpojoną naukę o społecznym panowaniu Chrystusa Króla i wiemy, że musi On panować już tutaj na ziemi, chociaż Jego Królestwo ma charakter duchowy, że obejmuje ono sprawy duchowe i materialne, ale jednak niektórzy z nas katolików zachowują pewien dystans i umiarkowany pesymizm co do zwycięstwa Chrystusa Króla w porządku ziemskim, tak jakby rzeczywiście Jego Królestwo miałoby się urzeczywistnić tylko na końcu świata i w niebie. Jeśli tak, to po co te wszystkie krucjaty różańcowe, nowenny i litanie? Po co posty i trudy dla odzyskania wolności i niepodległości Kościoła i Polski?
Chodzi mi dokładniej o panujący wśród niektórych pogląd, mówiący, że skoro żyjemy w czasach ostatecznych (te czasy zaczęły się już w chwili przyjścia Chrystusa na świat 2 tysiące lat temu), skoro tyle potworności i zniszczeń toczy się na świecie i w Kościele, to należy ze spokojnym sumieniem pogodzić się, że już nie sensu pokładać nadziei na pokonanie wrogów doczesnych na ziemi, że teraz jest czas ostatecznego przyjścia Chrystusa i końca świata, a naszą nadzieję mamy skupić wyłącznie na zwycięstwie duchowym i wiecznym, czyli w niebie razem z Aniołami i Świętymi.
To trochę dziwny rodzaj pesymizmu, jeżeli jest połączony ze spokojem ducha, wynikającym z wpatrywania się w Królestwo Boże w niebie. Pogarda dla tego przemijającego świata, z jednoczesnym skoncentrowaniem na sprawach duchowych i wiecznych, jest nawet godna pochwały. Jednak nie jest godny pochwały brak nadziei na odnowienie wszystkiego w Chrystusie, właśnie tutaj na ziemi.
W Apokalipsie św. Jana czytamy takie proroctwo:

"I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża" (Ap 21,1-2).
 

Niewątpliwie w pierwszej kolejności jest tu mowa o Trzecim Niebie, czyli niebiosach niebios. Według terminologii biblijnej mamy 3 nieba:
1) niebo, czyli atmosfera ziemska w której latają ptaki;
2) niebiosa, czyli kosmos z gwiazdami i planetami;
3) niebiosa niebios, czyli Raj, gdzie na wybranych czeka wieczna nagroda z oglądania Boga.
 
Czy jednak Kościół razem z Ojcami Kościoła dodaje do tego jeszcze jakieś drugie znaczenie?
Zapraszam do niezwykle ważnej, przejmującej i dodawającej otuchy, lektury artykułu p. Sławomira Skiby:
http://jednoczmysie.pl/zwyciestwo-maryi-triumfem-kosciola/

 
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus Król i Maryja Królowa!

Zwycięstwo Maryi triumfem Kościoła!

http://si.wsj.net/public/resources/images/OB-JH791_oberli_HV_20100720164102.jpgRzymu nie da się zburzyć w jeden dzień, lecz należy mu pozwolić rozpaść się w proch i pył stopniowo i niepostrzeżenie; wówczas nastanie nowa religia i nowy Dekalog – tak pisał na początku XX wieku jeden z przywódców herezji modernizmu, która od wewnątrz stara się tak zmieniać nauczanie i dyscyplinę w Świętym Kościele Katolickim, aby w końcu go rozsadzić od środka. A teraz można odnieść wrażenie, jakby wrogowie Kościoła – zarówno ci zewnętrzni, jak i ci wewnątrz – przechodzili do decydującej ofensywy przeciwko Mistycznemu Ciału Chrystusa. Jakby na naszych oczach spełniały się straszliwe przepowiednie Najświętszej Maryi Panny wypowiedziane przez Nią w La Salette, Fatimie czy Akicie, gdzie zapowiadała wielką wojnę wewnątrz Kościoła. Czy Kościół Święty, podążając za swoim Mistrzem i Panem, będzie przechodził swą Kalwarię i czy nastąpi poranek Zmartwychwstania?

>> czytaj całość

Odbudować katolickie społeczeństwo

https://stephanus-media.gloria.tv/bd/media-E2SL3DgHKmU-7.jpg?upstream=bonifacius-media.gloria.tv%2Fl&sum=UH8ke8VAeoqTzczpfDgUQA&due=1482192000Liberalizmie, to dla Ciebie oddaję życie – mówi dzisiejszy Kościół na swoim łożu śmierci. Kościół może użyć słów skierowanych przez Jezusa do tych, którzy przyszli go zaaresztować: „To jest wasza godzina i panowanie ciemności”. Kościół znajduje się w Gethsemani, ale on nie może umrzeć. Kościół ma wygląd społeczeństwa okupowanego przez wroga, ale opór przeciwko liberalnym sektom organizuje się i wzmacnia.

>> czytaj całość

Masoneria w „Gwiezdnych wojnach”

http://cdn.sptndigital.com/sites/pl.axn/files/starwars_ep1_37007_l_1600x900.jpg“Gwiezdne wojny” odbierane były początkowo jako naiwna bajeczka dla dzieci, która różni się tym od innych bajek, iż jej akcja rozgrywa się w świecie przyszłości naszpikowanym komputerami, robotami itp. Uznano, że film nie jest szkodliwy nawet dla najmłodszych, bo nie ma w nim żadnych drastycznych scen, bo wszystko w nim jest czarno-białe, dobre lub złe (tak, że łatwo odróżnić dobro od zła), bo wreszcie dobro zwycięża. Długo nie zauważano, że jest to film kultowy, że stanowi on wykład i promocję nowej religii, która objawiła się początkowo amerykanom pod nazwą New Age.

>> czytaj całość

Godzinki – wyśpiewana modlitwa

Godzinek z rodzinnego domu nie wyniosłem. Dopiero na studiach, kiedy zacząłem chodzić na roraty do poznańskich dominikanów, siłą rzeczy zahaczyłem tam to te zjawiskowe Godzinki, które w Adwencie zaczynają się mniej więcej o 5.30, na pół godziny przed Mszą Świętą. Postanowiłem sobie wtedy, że jeśli kiedyś czas mi pozwoli, to będę je śpiewał nie tylko w czasie Adwentu.

>> czytaj całość

Iszo z Kanak

http://szlomo.org/wp-content/uploads/2015/10/Tur_Abdin31.pngW oczach Michaela widzę łzy, a jego głos drży. Opowiada mi o swoim dziadku, Iszo (aramejska wersja imienia Jezus), którego pamięta z dzieciństwa. Wielu szczegółów z życia dziadka nie zna, starsze rodzeństwo i ojciec przeważnie nie chcieli rozmawiać na ten temat. Dziadek przeżył 110 lat, a pod koniec życia już po prostu nie chciał żyć dalej. Przestał jeść i po 22 dniach zmarł. Jednak ten niezwykły człowiek zostawił ślad w historii swego narodu i na pewno w sercu Michaela.

>> czytaj całość

Antypapieże XXI wieku

http://www4.rp.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Avis=RP&Dato=20151120&Kategori=PLUSMINUS&Lopenr=311209990&Ref=AR&Profile=1089&MaxW=750&imageversion=MainTopic1Z jakich źródeł czerpie swoje pomysły grupa Franciszka i kardynała Waltera Kaspera? Który z papieży obdarzył ludzi wygłaszających poglądy tak nieroztropne lub wręcz heretyckie godnością biskupów i kardynałów? Każdy wie. Ich kariery nie byłyby możliwe, gdyby nie Jan Paweł II. Spory i rozważania na temat wakatu na Stolicy Apostolskiej, heretyckiego papieża oraz legalności wyboru posoborowych następców św. Piotra do niedawna interesowały niemal wyłącznie tradycjonalistów katolickich. Nieoczekiwanie jednak w ostatnim czasie przeniknęły do kościelnego mainstreamu i stały się częścią oficjalnej dyskusji o współczesnej kondycji Kościoła katolickiego.

>> czytaj całość

Jeżeli Bóg jest dobry, dlaczego ludzie cierpią?

http://s3.pilguheit.com/media/article/normal/42480851Nierzadko spotykamy osoby, które – wiedząc, że jesteśmy katolikami – pytają nas – tak jakbyśmy byli wyznawcami jakiejś absurdalnej lub nielogicznej religii – dlaczego Bóg, choć jest dobry, chce, aby ludzie cierpieli? Po tym pytaniu następują kolejne, o tym samym wydźwięku: Czemu dzieci chorują? Dlaczego często zdarza się, że dobrzy ludzie umierają młodo, a źli żyją długo? Czemu bandyci są bogaci, a uczciwi biedni? Dlaczego jedni cieszą się dobrym zdrowiem, inteligencją, szczęściem itd., a innym stale źle się wiedzie? Dlaczego musimy umrzeć? I w tym samym tonie długo ciągną listę pytań, w których mniej lub bardziej jawnie oskarżają Boga o to, że stworzył istotę niedoskonałą, kiepsko zorganizowaną i w gruncie rzeczy niesprawiedliwą. Cóż możemy na to odpowiedzieć? Gdyby dziełem Boga było takie wybrakowane stworzenie, to jak mógłby być Bogiem? Jak byt doskonały mógłby stworzyć istotę niedoskonałą?

>> czytaj całość

Historia wyśmienitą nauczycielką Polaków

Drodzy wierni, abp. Lefebvre powtarzał, że powinniśmy dobrze przyglądać się historii, gdyż ona jest wyśmienitą nauczycielką. Widząc jak postępowali inni, znajdziemy wskazówki, jak i my powinniśmy postępować. Niestety, drodzy wierni, dziś żyjemy w jednym z tych smutnych okresów, gdzie i książęta Kościoła i władcy w Polsce sprzeniewierzają się posłannictwu Polski i nie chcą wyciągać wniosków z biegu historii naszego kraju.

>> czytaj całość

Miłość Ojczyzny i dobro wspólne

Jakikolwiek byłby sąd historyków w kwestii wydarzeń z przeszłości nie można zaprzeczyć, że suwerenność, zwłaszcza suwerenność państwowa, należy do najcenniejszych dóbr, jakie można posiadać i za które musimy składać dzięki Bogu. Dzień dzisiejszy jest więc doskonałą okazją, by przypomnieć sobie naturę dobra wspólnego, czyli tego, co scala naród i zarazem jest celem, dla którego naród ten istnieje i posiada suwerenność.

>> czytaj całość

Zwrot ku tradycyjnej liturgii w krajach Zachodu: powolny i stopniowy, ale zdecydowany

Coś wielkiego dzieje się w Kościele katolickim; rozgrywa się poza światłem jupiterów, poza polem widzenia. W Ameryce, Francji, Wielkiej Brytanii, i w innych częściach świata. Ten trend zdaje się najwyraźniej występować w rozwiniętych krajach Zachodu, ale jego ślady możemy też dostrzec w innych częściach świata. To co widzimy, jest niczym innym jak zmianą paradygmatu. Liturgia tradycyjna powraca, a tradycyjna Msza łacińska  (Vetus Ordo, albo „nadzwyczajna forma rytu rzymskiego”) przewodzi zmianom.

>> czytaj całość

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
W miesiącu poświęconym modlitwie za wiernych zmarłych ośmielam się prosić o szczególną modlitwę różańcową oraz o zamawianie Mszy świętych za duszę pewnej bardzo znanej i ważnej Osoby. Nie jest mi łatwo prosić Was o coś takiego, bo domyślam się jaką to wywoła nerwową reakcję u wielu, ale nie liczę się z tym wcale, ponieważ Panu Bogu należy się przypodobać bardziej niż ludziom. Jego należy się bać, a nie ludzi i ich pochopnych osądów. Sumienie mi wyrzuca fakt, że Osoba ta, jeżeli jest w czyśćcu, jest prawdopodobnie w sytuacji tragicznej. Nikt, albo prawie nikt, się za nią nie modli. Zanim mnie osądzicie, przeczytajcie wpierw ten krótki tekst i poddajcie się REFLEKSJI:
http://jednoczmysie.pl/gdzie-jest-teraz-jan-pawel/

Gdzie jest teraz Jan Paweł II?

Jan Paweł IIGdzie jest teraz śp. papież Jan Paweł II? To pytanie wcale nie jest szalone, ani bezzasadne. Czy możemy być pewni, że „błogosławi nam z domu Ojca Niebieskiego”? A co z jego gorącą prośbą: „Módlcie się za mnie teraz i po mojej śmierci”? Czy nasze sumienie może być pod tym względem spokojne?

>>czytaj całość

Narody mają prawo do Jezusa Chrystusa

http://i.skyrock.net/9698/75269698/pics/3152863770_1_12_OmLn3JN2.jpgW rzeczy samej mamy Króla! I to Króla, który nigdy nie wypowie niesprawiedliwej wojny, nie zadłuży królestwa, nie nałoży niesprawiedliwych podatków, nie zgorszy poddanych, nie będzie uprawiał prywaty kosztem dobra wspólnego, nie otoczy się złymi, ale pełnymi pochlebstw doradcami. Mamy Króla, który z miłości do nas pozwolił włożyć na swoje skronie cierniową koronę, pozwolił się przybić gwoździami do krzyża i na tym pierwszym ołtarzu oddał za nas w przebłagalnej Ofierze swoje przeczyste życie. Mamy Króla! Jakaż to radość móc się zaciągnąć pod Jego sztandary! Jaki to komfort duchowy złożyć samych siebie w Jego rękach do swobodnej dyspozycji, oddać Mu się i należeć do Niego. Radość przynależenia do Niego!

(…) Oto leży przede mną mała książka, wręcz książeczka formatu kieszonkowego, nie licząca, jeśli pominąć dodatki, stu stronnic. W oryginale francuskim nosi tytuł Le catéchisme des droit divins dans l’ordre social. Jésus-Christ Maître et Roi, co można przetłumaczyć jako Katechizm Boskich praw w porządku społecznym. Jezus Chrystus Pan i Król. Została napisana i opublikowana w 1926 r.

>> czytaj całość

Uważajcie na Korwina!

Niewątpliwie na tle polityków III RP Janusz Korwin-Mikke robi wrażenie człowieka mówiącego z sensem. Jest to jednak przede wszystkim efekt tła, czyli zjawiska polegającego na tym, że dzięki bardzo, ale to bardzo brzydkiemu tłu coś brzydkiego wygląda na ładniejsze niż jest w rzeczywistości.

>> czytaj całość