Świadectwo Mela Gibsona

Mel Gibson o ,,Pasji” (fragmenty wywiadu)

(…) Zawsze przecież wierzyłem w Boga, w to że istnieje- byłem wychowany wierząc,że podążam słuszną drogą. Ale kiedy byłem w średnim wieku, nastąpiła pewna zmiana i inne sprawy zaczęły pełnić istotną rolę w moim życiu. One też w końcu uświadomiły mi, że potrzebuję czegoś więcej, jeśli zamierzam jeszcze przetrwać w tym świecie jako człowiek. Bliższe poznanie Ewangelii, historii świętej, wszystkich części Pisma Świętego, postawiło przede mną konkretne zadania. I to wtedy idea przetworzenia podstawowej prawdy wiary na obraz filmowy zakiełkowała w mojej głowie. Zacząłem widzieć to realistycznie, odtwarzać

Mel Gibson nawrócił się

(www.passion-movie.com)

w mojej głowie w ten sposób, abym mógł odczytać właściwy sens. Zdałem sobie sprawę, że to właśnie jest to co chciałem umieścić na ekranie.(…)

(…)Ludzie pragną doznawać czegoś lepszego, wznieść się ponad przeciętność, poczuć tego ducha heroizmu, który może przenosić góry. Nie ma bardziej heroicznej opowieści niż ta- o największej miłości, jaką można otrzymać, o miłości, która prowadzi do oddania życia za kogoś. Męka Chrystusa jest przecież materiałem dla kina akcji naszych czasów. Sądzę, że jest to także najpiękniejsza historia miłosna wszechczasów. Bóg stworzył człowieka, a człowiek zabija Boga. Czy nie jest to temat na film akcji.(…)

(…) To nie jest opowieść o walce Żydów z chrześcijanami. Jezus sam był Żydem, Jego Matka była Żydówką i byli nimi wszyscy Jego Apostołowie. Prawdą jest przecież co Biblia mówi: ,,On przyszedł do swoich braci, a oni przyjęli Go jak nie swojego”. Nie mogę przecież tego ukryć. Nie oznacza to jednak, że grzechy przeszłości były gorsze niż grzechy teraźniejszości. Chrystus zapłacił cenę za wszystkie nasze grzechy. Walka pomiędzy dobrem a złem oraz wszechobejmująca potęga miłości wykraczają poza pojęcia rasy i kultury. Ten film traktuję o wierze, nadziei, miłości i przebaczeniu. To są rzeczy, na które świat mógłby częściej się powoływać w dzisiejszych niespokojnych czasach. Ten film ma inspirować a nie obrażać.(…)

(…) Mówię o naprawdę trudnych sprawach. Myślę, że mając możliwość widzenia krzyży na ścianach i tak niejednokrotnie zapominamy o tym co się naprawdę wydarzyło. Myślę, że sprawę znamy jednowymiarowo- Jezus został ukrzyżowany, dźwigał swój krzyż, miał gwoździe wbite w ręce i stopy, ale rzadko myślimy o tym, co Jego cierpienie oznacza. Dorastając nie zdawałem sobie sprawy z tego, co się wiązało z historią Męki Pańskiej. Nie zdawałem sobie sprawy jak trudne to było do zrozumienia. Istota i wymowa prawdziwego dramatu cierpienia Chrystusa, odkupującego nasze grzechy, nie docierały do mnie. Zrozumienie tego co Jezus przeszedł, nawet na poziomie człowieczym, powoduje, że odczuwam nie tylko współczucie, ale także świadom jestem długu, który u Niego zaciągnąłem. Chcę spłacić mu ogrom Jego cierpienia.(…)

( www.passion-movie.com )

Tytuł pochodzi od red. ,,Jednoczmy się”