O natchnieniu biblijnym, apokryfach i księgach Pisma Świętego

„Jedna z polskich oficyn mocno reklamuje książkę pt. „Zaginiona Biblia”. Spot reklamowy brzmi: „Wszystko o pismach, które nie znalazły się w księgach Starego i Nowego Testamentu”. Książka sugeruje, jakoby istniały inne księgi, trzymane w tajemnicy przez Kościół, ponieważ zawierają one rzeczy „tajemne”… (sic!). Słyszałem, że księgi takie nazywane są apokryfami.

Proszę o odpowiedź na następujące pytania: Co to są apokryfy – jaka jest ich relacja do znanych nam ksiąg? Co sprawia, że zbiór ksiąg nazywamy Pismem Świętym i zaliczamy do tego określone pisma, a inne odrzucamy? Od kiedy istnieje Biblia w takim kształcie, jak dzisiaj. I przy okazji: dlaczego Biblia protestancka nieco różni się od naszej?

Monika

Dobrze, że stawiasz takie pytania! Jest ich kilka i dotyczą bardzo szerokiej sprawy kanonu Pisma św. i apokryfów. Zacznijmy od określenia kanonu Pisma św., a następnie powiemy o apokryfach.

Kiedy w pierwszych gminach chrześcijańskich rozpowszechnione były różne pobożne pisma, zaczęto sporządzać spisy ksiąg natchnionych, co do których nie było wątpliwości, iż mają być czytane publicznie podczas liturgii. Tak zrodził się katalog, czyli kanon Ksiąg świętych. Pierwszym, który zbiór ksiąg Biblii nazwał kanonem był św. Atanazy ok. połowy IV w. Dekret papieża Gelazego z końca IV w. podaje już pełny wykaz ksiąg Starego i Nowego Testamentu, jaki znamy obecnie. Od IV w. więc przyjmuje się, że kanonicznymi określano księgi znajdujące się w spisie ksiąg natchnionych, a kanonem biblijnym nazywano oficjalny katalog ksiąg natchnionych.

Wszystkie księgi kanoniczne są natchnione, a poza kanonem nie ma żadnej księgi natchnionej, w rozumieniu natchnienia biblijnego. Jednak pojęcia kanoniczności i natchnienia nie pokrywają się ze sobą. Księgi są natchnione ponieważ Bóg jest ich autorem; są zaś kanoniczne, gdyż Kościół przyjął je i uznał za natchnione czyli napisane pod działaniem Ducha Św. Pozostałością wcześniejszych wątpliwości co do niektórych ksiąg jest nazwanie jednych ksiąg protokanonicznymi, a tych, co do których były wątpliwości – deuterokanonicznymi. Księgi protokanoniczne są to księgi uznawane za natchnione przez wszystkie gminy chrześcijańskie od początku. W całym ówczesnym Kościele uważano je za należące do kanonu ksiąg św. Deuterokanonicznymi nazywamy te księgi, które z pewnym wahaniem przyjęto do kanonu – przez jakiś czas istniały wątpliwości czy są natchnione. Należą do nich księgi Tobiasza, Judyty, Barucha, List Jeremiasza, pierwsza i druga Machabejskie, Syracha i Madrości, fragmenty Estery i Daniela. W Nowym Testamencie wątpliwości budziły listy: do Hebrajczyków, św. Jakuba, drugi św. Piotra, drugi i trzeci św. Jana, list św. Judy oraz Apokalipsa św. Jana.

Terminy: księga protokanoniczna lub deuterokanoniczna nie wprowadzają żadnych różnic co do natchnienia ksiąg Biblii. Nie dzielą też Pisma św. na księgi pierwszej lub drugiej kategorii. Wszystkie księgi mają jeden i ten sam autorytet Boży. Nazywanie niektórych deuterokanonicznymi świadczy jedynie, że nie wszystkie księgi od razu weszły do kanonu.

Problem kanonu Pisma św. wypłynął też w związku z Lutrem, który odrzucił księgi deuterokanoniczne. Kościół na Soborze Trydenckim (1546) w związku z reformacją urzędowo określił zakres kanonu, podając imienny wykaz wszystkich ksiąg Starego i Nowego Testamentu. Różnica, zapoczątkowana przez Lutra, jest powodem faktu, że dziś w Biblii protestanckiej znajduje się mniej ksiąg niż w Biblii katolickiej. Biblia katolicka liczy 46 (ST) + 27 (NT) = 73 księgi, Biblia protestancka: 39 (ST) + 27 (NT) = 66 ksiąg.

Aby określić, czy dana księga może być zaliczona do kanonu ksiąg świętych badano najpierw, czy jest natchniona, a następnie czy jej natchnienie i autorytet zostały stwierdzone przez Kościół. W przypadku ST chodziło więc o stwierdzenie, że Jezus i Apostołowie uważali daną księgę za natchnioną, w przypadku NT – o stwierdzenie, że jej autorem jest Apostoł, przy czym pojęcie apostolskiego autorstwa jest bardzo szerokie. Za natchnione uznaje się również pisma, które nie wyszły bezpośrednio spod pióra Apostołów, lecz zostały spisane lub ostatecznie zredagowane przez ich uczniów, którzy utrwalili główne myśli swojego nauczyciela lub redagowali pisma z pozostawionych przez niego materiałów. Tak powstałe księgi, zgodnie zresztą ze starożytnym pojmowaniem autorstwa, również uznajemy za pochodzące od Apostołów. W ten sposób za natchnione możemy uznawać również księgi lub ich fragmenty powstałe do połowy II w. po Chr. Pomocne w przyjęciu księgi jako świętej było również czytanie liturgiczne danej księgi w Kościele jako Pismo Święte oraz budująca treść księgi zgodna z nauką całego Pisma Świętego.

Tych kryteriów nie spełniały niektóre dzieła, które dziś nazywamy apokryfami.

Terminem apokryf określa się żydowską i starochrześcijańską literaturę, która nie weszła w skąd kanonu ksiąg świętych. Sam termin apokryf pochodzi z języka greckiego i oznacza księgę tajemną, ukrytą, która mogła być ujawniona tylko dla wąskiego grona wtajemniczonych. O tym, że dana księga była traktowana jako apokryf, decydowało kilka kryteriów. Przede wszystkim księga taka miała tajemnicze pochodzenie, a autor „podszywał się” pod imię znanej postaci biblijnej, aby swemu dziełu nadać niezbędnej powagi. Dzieło takie bardzo często rozszerzało błędna naukę doktrynalną lub moralną. Niektóre takie dzieła pisane były w dobrej wierze: ich autorzy pragnęli, celem umocnienia wiary, rozszerzyć, uzupełnić, rozwinąć, bądź dokładniej objaśnić wydarzenia z historii świętej. Niektóre z tych dzieł są wynikiem dyskusji teologicznych i odzwierciedlają poglądy sprzed ostatecznego uformowania się katolickiej doktryny dogmatyczno – moralnej. Wiele z tych ksiąg ma charakter synkretyczny: powstając w różnych środowiskach przekazują liczne naleciałości religii i systemów filozoficznych starożytnego Bliskiego Wschodu. Liczne z tych dzieł zawierają opisy niemal baśniowe, prowadząc swoich bohaterów przez nieprawdopodobne wręcz sytuacje, np. jeden z apokryfów relacjonuje Dzieje św. Andrzeja wśród ludożerców. Ostatecznym jednak kryterium apokryficzności jest fakt, że dane dzieło nie zostało przez Kościół dopuszczone do zbioru ksiąg świetych. Ciekawym jest fakt, że nie istniały zasadnicze i gwałtowne dyskusje na temat dopuszczenia jakiejś z tych ksiąg do kanonu.

Apokryfy dzielimy na apokryfy Starego Testamentu i Nowego Testamentu.

Spośród 69 apokryfów Starego Testamentu na szczególną uwagę mogą zasługiwać: Księga Jubileuszów, Męczeństwo i Wniebowstąpienie Izajasza, Testament Hioba, List Arysteasza do brata Filokratesa mówiący o historii powstania Septuaginty.

Spośród apokryfów Nowego Testamentu warto wymienić Ewangelię Tomasza, znalezioną w Nag Hammadi /Egipt/, Ewangelię Piotra, Ewangelię Hebrajczyków, Ewangelię Prawdy, Protoewangelię Jakuba, Ewangelię dzieciństwa Tomasza. Ponadto można znaleźć liczne apokryficzne dzieje apostolskie, listy apostolskie oraz apokalipsy.

Kościół nigdy nie ukrywał faktu istnienia tych dzieł, o czym świadczą badania i liczne opracowania. W języku polskim można znaleźć pracę pod redakcją ks. Marka Starowiejskiego „Apokryfy Nowego Testamentu”, Lublin 1986 oraz tom 3 wydany w Krakowie 2001, oraz ks. Ryszarda Rubinkiewicza „Apokryfy Starego Testamentu”, wydane w Warszawie, w 2000 roku. Konieczność ostrożności w propagowaniu tych dzieł chyba najlepiej została sformułowana w tzw. Kanonie Muratoriego /II wiek po Chr./ : „nie należy mieszać żółci z miodem”…

ks. Andrzej Głasek

(,,Katolickie Echo Podlasia”, www.echo.siedlce.net )